Artykuł przeczytano: 158 razy.
Wstyd być teraz dogoterapeutą....
zestawiene tego zawodu razem z bioenergoterapia i innymi "niekonwencjalnymi" zawodami niweczy wiele lat pracy aby przekonac srodowiska naukowe do dogoterapii W imię prywatnego interesu kilku osób całkiem niezła metoda wspomagająca zostanie zepchnięta do podziemia czarowników, którzy z braku laku bedą alternetywnie "leczyć" autyzm, poażenie mózgowe i kynofobię zmuszając dzieci do leżenia na psie. Szkoda, że w XXI wieku nadal "czucie i wiara" silniej przemawia do gawiedzi niż "mędrca szkiełko i oko" ... Szkoda, że w tak ważnej materii jak terapia nie podnosi się standardów poprzez możliwość zrobienia przez osoby przygotowane zwodowo do świadczenia terapii specjalizacji z dogoterapii i tym samym zapewnienia sensu neiktórych działań. Widocznie w dobie kryzysu bedziemy obniżać ceny usług terapeutycznych i stosować metody alternaywne, które świadczone bedą przez specjalistów budownictwa, techników reklamy i pracowników biourowych po rocznych kursach na których wmówi sie im, że terapia kynofobii polega na przebywaniu dziecka z psem a porażenie mózgowe można wyleczyć poprzez biopole psa na którym położymy dziecko... A może taki jest właśnie cel zestawienia tych zawodów?
Zakaz kopiowania, rozpowszechniania części lub całości bez zgody redakcji wortalu Psiarnia Marty - moje miejsce w sieci.
Komentarzy do artykułu: 0. |